niedziela, 26 czerwca 2011

Pytałem

Pytałem siebie:
W którym momencie
mam wyrzec słowo,
które uratuje jej życie?

Pytałem siebie:
Czy zniósłbym widok
jej martwego ciała,
lunatykującego
w trumnie tego miasta?

Pytałem siebie:
Co zobaczyłbym w jej
śmiertelnym spojrzeniu?
?
Szklany wyrzut nie-
wykorzystanej mocy dzielenia?
?
Grymas bólu
i litość przebaczenia?

Pytałem siebie,
kiedy ktoś rozsupływał
gordyjski węzeł
na jej pajęczynie.

Pytałem siebie,
gdy miłosierny morderca
odchodził w mrok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz